Miasto - TO-POLSKI TARNÓW. Moje lata '90

Przejdź do treści
"Przecież wystarczy dziś spojrzeć na Tarnów, ot choćby z niezbyt odległej Góry Marcina, by dostrzec wielkość naszego miasta, potęgę wyznaczoną przez jednego z gigantów polskiej chemii – Zakłady Azotowe im. F. Dzierżyńskiego, całkowicie przebudowane, rozległe Zakłady Mechaniczne „Ponar”, nowoczesną Fabrykę Silników Elektrycznych „Tamel” i dziesiątki innych przedsiębiorstw, w których codzienną pracą tarnowianie wykuwają sobie w ojczyźnie lepszą dolę na dziś i jutro. Wystarczy popatrzeć na dumnie pnące się budynki mieszkalne, których osiedla gruntownie zmieniają nie tylko urbanistyczny kształt miasta. Wystarczy ujrzeć jeszcze nowe gmachy szkół, zapełnione zdrową i dorodną młodzieżą, modernizujące sięulice, tętniące życiem placówki kulturalne i oświatowe, stadiony i baseny. To wszystko jest naszym wspólnym dziełem, plonem naszej pracy, mądrze kierowanej przez kontynuatorkę postępowej tradycji ludzi pracy – Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą... (...)".

Piotr Filip (1963): Piotr Filip (1963): Z tego cytatu ówczesnej propagandy rządowej wynika jedno – rozwijaliśmy się, aż furczało. Można by dalej sądzić, że Polska, a z nią i Tarnów, przeżywała okres „walki o demokratyzację życia”. „Dziesięciolecie przyspieszonego rozwoju” były o tyle mało istotne, że zupełnie nieprzystawały do realnych problemów, z którymi przyszło się mierzyć, zwłaszcza w latach osiemdziesiątych, przeciętnej polskiej rodzinie. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że nie było żadnego przyspieszonego rozwoju, ani też demokratyzacji życia. Była „księżycowa ekonomia”, Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk, czyli wszechobecna cenzura, oraz rosnący z każdym rokiem rozdźwięk pomiędzy prasową i telewizyjną propagandą, a realnym życiem. Rozświetlone sklepowymi neonami lata 70. wprawdzie budziły nadzieję, ale przecież to właśnie wówczas, w lipcu 1976 roku, wprowadzono pierwsze kartki na zakup cukru. Kartki te towarzyszyły Polakom dokładnie przez 13 lat. W lipcu 1989 roku zlikwidowano ostatnie – na zakup mięsa. Takie to były czasy – oficjalnie jedno wielkie i niekończące się pasmo sukcesów, przerywane od czasu do czasu „wybrykami elementów wywrotowych”, z drugiej strony: szare czasy ciągłych kolejek, braków wszystkiego i wiecznych kłopotów.

Autentyczny rozwój Polski rozpoczął się po wyborach samorządowych w 1990 roku. Większość gmin, zwłaszcza wiejskich, zaczęła wreszcie pukać do bram kończącego sięwszakże XX wieku. Zmieniał się także Tarnów. Wszystko trzeba było przebudowywać albo tworzyć na nowo: od Urzędu Miasta, przez pracę Zarządu i Rady Miejskiej, po struktury ogólnomiejskie.

Pierwszą oznaką „nowego” był remont ulicy Wałowej. Tarnowianie i Tarnowianki nie wyobrażali sobie tej ulicy bez autobusów i wielkomiejskiego zgiełku aut, a jednak, kiedy remont się zakończył, a Wałowa stała się deptakiem, szybko zaakceptowali zmianę.
Potem przyszła pora na zmianę Rynku. Kiedyś mówiono, że na rynek można pójść jedynie w dwóch przypadkach – kupić pół litra i wymienić dolary, a w gratisie ewentualnie dostać w twarz. Wkrótce okazało się, że można też zjeść obiad, wypić piwo, czy posłuchać muzyki pod parasolem jednego z wielu popularnych browarów…

W połowie lat dziewięćdziesiątych pojawiły się w Tarnowie nowe wyższe uczelnie; Małopolska Wyższa Szkoła Ekonomiczna oraz filia nowosądeckiej Wyższej Szkoły Biznesu, która szybko stała się samodzielna placówką. W roku 1997 po raz pierwszy tarnowscy studenci obchodzili swoje juwenalia. Tarnów, jako jedno z pierwszych miast w Polsce rozpoczął prace przygotowawcze mające na celu utworzenie Wyższej Szkoły Zawodowej. Stosowne rozporządzenie Rady Ministrów nosi datę 19 maja 1998 roku. I pomyśleć, że kiedyś mieściły się tam koszary wojskowe, a zza płotu obserwowały Tarnów milczące złowrogo czołgi.

Niezauważonym prawie, a interesującym z historycznego punktu widzenia faktem było zamknięcie w roku 2000 linii kolejowej Tarnów - Szczucin, istniejącej od czasów austriackich. Ruch popularnej „Szczucinki” ustał, podobnie jak wielobranżowy sklep Bracha, którego zastąpił McDonald’s, a w końcu i ten musiał ustąpić twardym regułom rynku.Nie ma już też w pejzażu miasta kina „Krakus”, Zakładów Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego „Owintar” i huty „Laura”; nie działa nawet postawiony w miejsce huty supermarket „ALMA”, ale są bulwary nad Wątokiem, który w czasach PRL nie był niczym więcej jak ściekiem.
Nie ma obuwniczego sklepu Baty, nie ma młyna Dagnana, straszą ruiny Młyna Szancera… Przybyło za to Biedronek i Lidlów, choć w latach dziewięćdziesiątych królowały tu Billa i Hypernova, no i oczywiście trzy wielkie domy towarowe Świt, Zenit i Sezam.
Rzutem na taśmę udało się uzyskać rządowe fundusze na straszący w centrum Tarnowa gmach, tzw. Dom Partii, w którym w końcu umieszczono siedzibę Urzędu Wojewódzkiego. Gmach przestał straszyć i to najlepsze, co można o nim powiedzieć oprócz tego, że zyskał nowy, lepszy adres – Aleję Solidarności…

Koniec lat dziewięćdziesiątych XX wieku przyniósł kolejną reformę administracji i likwidację województwa tarnowskiego. 23 grudnia 1997 roku ostatnim wojewodą tarnowskim został Aleksander Grad, w następnym roku w wyniku wyborów samorządowych wybrano – już starostą powiatu tarnowskiego – Michała Wojtkiewicza.
Tarnów pozostał miastem kompaktowym – wytyczonym wzdłuż osi ulic: Krakowska, Wałowa, Lwowska; z przylegającym Rynkiem, Placem Kazimierza i Placem Rybnym oraz innymi skwerami i parkami. Mimo wielkomiejskich arterii ulic Słonecznej, Nowodąbrowskiej, Al.Jana Pawła czy Ks. Sitki, mimo wybudowanej obwodnicy miasta, zdołał zachować swój kameralny charakter. Spod balonowej czaszy kilku śmiałków sfotografowanojego panoramy usiane wieżami wciąż przybywających kościołów, nowych blokowisk, infrastruktury rekreacji i masowego sportu. To bliskość, dostępność, czas, jakość życia w tym mieście staną się wkrótce kwestią ważniejszą od ponoć malejącej liczby mieszkańców i pomniejszenia znaczenia miasta niegdyś wojewódzkiego. To niewątpliwie miasto z prawdziwego znaczenia – nie miasteczko, nie Sztetl, choć po Żydach tu mieszkających zostało wbrew pozorom nie tak mało wspomnień. Wciąż widać lata jego świetności, którą na powrót zaczęto ustanawiać od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku.

Organizator i producent wystawy: Tarnowskie Centrum Kultury - Instytucja Kultury Miasta Tarnowa | 2020
Wszystkie użyte na stronie materiały są chronione prawami autorskimi i należą do ich autorów.
www.tck.pl

Wróć do spisu treści